Metody naturalne

Było o antykoncepcji hormonalnej i stosunku przerywanym. Ale przecież są ludzie, którzy z różnych powodów, czy to światopoglądowych, czy religijnych, czy jakichś innych, nie znajdują w sobie zgody na stosowanie tychże. Są i tacy, dla których jedyną słuszną metodą jest wstrzemięźliwość seksualna do czasu ślubu, lub momentu, w którym odczują gotowość na potomstwo. Są również i tacy, którzy nie stosują antykoncepcji i nie utrzymują abstynencji seksualnej, bowiem ich zdaniem nie należy ingerować w odwieczną i naturalną funkcję seksu – reprodukcję.

Naturalne metody planowania rodziny

Zastosowanie naturalnych metod planowania rodziny do celów antykoncepcyjnych opiera się na abstynencji seksualnej w wyznaczonym okresie cyku menstruacyjnego. Jest to swoista „zasada działania” tych metod i ich podstawowa niedogodność. Życie seksualne osób ją stosujących nie może być spontaniczne, ponieważ jest ograniczone do określonych dni w miesiącu.

Wstrzemięźliwość seksualna trwa zwykle od 9 do 18 dni w przeciągu miesiąca. I w wielu przypadkach jest to okres, w którym kobieta ma największą ochotę na seks.

Ze względu na osobniczą i sytuacyjną rozbieżność w żywotności plemników (są badania sugerujące, że w organizmie kobiety plemnik może przetrwać do 7 dni) najbezpieczniej jest podjąć współżycie na kilka dni po owulacji, (a nie przed) pomimo tego, iż przed jajeczkowaniem także występują dni niepłodne.

Zalety metod naturalnych

Naturalne metody należą do bezpłatnych (w większości), dostępnych dla każdego i są akceptowane przez Kościół, co dla wielu par ma kluczowe znaczenie. Ponadto umożliwiają kobiecie lepsze poznanie swojego organizmu, płodności.

Metody te są przydatne przede wszystkim w sytuacji, gdy para pragnie dziecka i decyduje się na ciążę, bowiem na ich podstawie określa się fazę płodności, czyli można ciążę zaplanować. Dlatego są to naturalne metody planowania rodziny, a nie metody  antykoncepcyjne.

Naturalne metody nie są antykoncepcją

Światowa Organizacja Zdrowia nie zalicza metod naturalnych do antykoncepcji, ze względu na ich niską skutczność.

Naturalne metody antykoncepcyjne wedle wytycznych Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego powinny być rekomendowane:
• kobietom, które ze względów światopoglądowych nie akceptują innych metod zapobiegania ciąży,
• gdy istnieją przeciwwskazania albo niechęć do stosowania innych (hormonalnych) metod,
• parom, które zaakceptują ciążę, gdy do niej dojdzie.

Naturalne metody planowania rodziny przedstawiają się następująco:

Kalendarzyk małżeński (K. Ogino, H. Knaus)

To najstarsza z metod zapobiegania ciąży.

Kobieta szacuje, które dni w jej cyklu menstruacyjnym są płodne i w tym okresie powstrzymuje się od współżycia. Aby to ustalić trzeba znać długość trwania najkrótszego i najdłuższego cyklu miesięcznego. Czas płodny wyznacza się poprzez odjęcie liczby 20 od najkrótszego cyklu – otrzymana cyfra oznacza pierwszy dzień płodny. Następnie odejmuje się 11 od najdłuższego cyklu – uzyskana liczba wskazuje ostatni dzień płodny. Przyjęto, że u zdrowych kobiet mających regularne cykle, okres owulacji występuje w połowie cyklu.

Metoda ta jest zawodna (ok. ¼ z kobiet ją stosujących zachodzi w ciążę). Niska skuteczność wynika z tego, że okres owulacji może ulec przesunięciu i jest to niezależne od kobiety. Silne emocje, wysiłek, choroby, zmiany klimatyczne, przebyta ciąża mogą wpływać na czas owulacji. Do tego należy dodać fakt, że plemniki mają różną żywotność, niemożliwą do ustalenia w konkretnej chwili. Zajście w ciążę jest zatem możliwe w każdym momencie cyklu. Ponadto do wad tej metody zaliczyć można negatywny wpływ stosowania kalendarzyka na seksualność kobiety (lęk przed ciążą, brak spontaniczności w życiu seksualnym) i życie seksualne pary.

Metoda termiczna

Opiera się na wyznaczeniu czasu płodnego poprzez pomiary temperatury. Wymaga samodyscypliny, przeznaczona jest dla kobiet zdrowych, prowadzących unormowany styl życia.

Prawidłowo stosowana, polega na codziennych pomiarach temperatury (zawsze tym samym termometrem) w jamie ustnej lub w pochwie (zawsze w tym samym miejscu) bezpośrednio po przebudzeniu (zawsze o tej samej godzinie i sen musi trwać minimum 3 h) i spisywaniu wyników. Należy odnotowywać również przypadki, w których temperatura ciała może ulegać zmianie – choroby, zmiana klimatu, silne przeżycia.

W drugiej połowie cyklu, tuż po jajeczkowaniu temperatura wzrasta przeciętnie o 0,4˚C. I w tym okresie, gdy temperatura z niższej przechodzi w wyższą, występują dni płodne.

Metoda obserwacji śluzu

Jej podstawą jest określenie dni płodnych i niepłodnych w oparciu o obserwację śluzu szyjkowego. Metoda wymaga systematyczności i umiejętności oceniania wydzieliny typowej dla dni płodnych.

Każdego dnia ocenia się ilość, lepkość, połysk, przezroczystość i ciągliwość śluzu. Jajeczkowanie występuje tego dnia, w którym śluz jest obfity, przejrzysty i ciągliwy. Ostatni dzień z takim śluzem wyznacza koniec owulacji. Okres abstynencji powinien o 4 dni poprzedzać owulację i trwać 4 dni po niej.

Metoda termiczno-objawowa

Polega na kombinacji mierzenia temperatury i obserwacji śluzu. Dzięki czemu ma zwiększoną skuteczność.

Metody testów (testy owulacji, testery płodności)

Są to unowocześnione wersje metod: objawowej i termicznej. W ustaleniu okresu płodnego i niepłodnego pomagają specjalne testy dostępne w aptekach. Można zakupić tester służący do oceny śluzu szyjkowego i śliny, lub taki, który umożliwia ocenę hormonów wskazujących na owulację. Są również dostępne urządzenia analizujące zmiany temperatury. Niestety istnieje szereg czynników zaburzających interpretację wyników. Wśród nich najistotniejszymi są stany zapalne pochwy, choroby i przyjmowane leki.

Komputerowa analiza pomiarów temperatury

Przy użyciu specjalnego urządzenia następuje analiza cyklu płciowego wraz z pomiarem ciepłoty ciała. Istotą funkcjonowania metody jest diagnoza fazy płodnej i prognozowanie jej na 6 dni przed owulacją, uwzględniając przy tym pięciodniową żywotność plemnika. Co szczególnie ważne, wskazania aparatów nie są podatne na zakłócenia, które zmniejszają skuteczność wcześniej wspominanych metod: nieregularność pomiarów, choroby, nieregularny tryb życia, stres.

Wynalazki tego typu upraszczają ocenę zmian zachodzących w organizmie kobiety oraz umożliwiają skuteczne zastosowanie metod naturalnych do celów antykoncepcyjnych.

Analiza komputerowa jest skuteczna i dlatego rekomendowana przez ginekologów dla kobiet chcących zapobiegać ciąży za pomocą metod naturalnych.

Na podstawie stanowiska zespołu Ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego w zakresie wykorzystania Naturalnych Metod Planowania Rodziny do celów antykoncepcyjnych

 

Czytaj więcej:
Antykoncepcja
Stosunek przerywany

  1. Grażyna

    15 stycznia 2018 at 13:23

    „Kalendarzyk” nie jest żadną metodą.. Jest ruletką. Nie należy mieszać go z Metodami Naturalnego Planowania Rodziny.
    Proszę doczytać, zanim rozpowszechni Pani tak nieprawdziwe informacje…

  2. No bo wie pani

    15 stycznia 2018 at 16:21

    Zgadzam się z Panią. Kalendarzyk ma niską skuteczność i nie jest to metoda antykoncepcyjna, tylko metoda planowania rodziny. Napisałam o tym w tekście, być może niezbyt wyraziście?

  3. CIA

    16 stycznia 2018 at 12:59

    Hm, dość mętny artykuł. Po pierwsze – planowanie rodziny nie musi zakładać wyłącznie posiadania potomstwa, ale tez jego odkładanie. Po drugie – brak konkretów w rozróżnieniu metod i konkretnych ich nazw – Creighton, Rotzer, LMM, Kramarek itd. Z przykrością stwierdzam, ze z artykułu zionie niechęć do metod naturalnych – a szkoda, bo mało to liberalne. Polecam doczytać, by artykuł zaczął miec choc znamiona informacyjnego.

  4. Zimny

    16 stycznia 2018 at 14:09

    Przyznaję, rozbawił mnie zarzut odnośnie konkretnych nazw metod, zapewne tysiące osób nie mogą się doczekać by wykuć je na pamięć. Litości, to blog a nie praca magisterska!
    Co do niechęci do metod naturalnych, czytałem dwa razy by wypatrzeć to „zianie” i nic (w razie chęci dalszej dyskusji poproszę o cytaty). Osobiście wręcz dziwię się, że tak prymitywne metody (przeznaczone głównie dla katofaszystów, nie oszukujmy się), są tu potraktowane z taką powagą i opatrzone naukowym komentarzem. Jak zwykle punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

    Pozdrowienia dla autorki bloga! Nie przejmuj się tymi marudzeniami, troli internetowych jest znacznie więcej niż osób skłonnych do napisania czegoś pozytywnego.

  5. No bo wie pani

    16 stycznia 2018 at 19:42

    Dziękuję za wyrażenie opinii.

  6. Magdalena

    17 maja 2018 at 20:20

    Skoro wskaźnik Pearla mówi o skutecznościmetody Roetzera objawowo-termicznej 0,2-0,8 przy nieuważnym stosowaniu i wg Pani to mało to ja nie wiem jaką ma Pani skuteczniejszą metodę 😉
    W tekście jest błąd „Przyjęto, że u zdrowych kobiet mających regularne cykle, okres owulacji występuje w połowie cyklu (pomiędzy 10, a 16 dniem).” – przyjmuje się że pomiędzy 12 a 16 dniem.
    Ponadto metoda objawowo – termiczna nie jest zwyczajnym połączaniem dwóch metod – a przynajmniej nie w tej formie którą Pani opisała.
    Ponadto nieprawdą jest że komputerowy analizator temperatury ma większą skuteczność niż metoda objawowo-termiczna a tym bardziej że jest mniej podatna na zakłócenia niż zwykły elektroniczny lub alkoholowy termometr.

Komentarze są wyłączone.