Tożsamość seksualna. Od orientacji do tożsamości

Dlaczego coraz częściej spotykamy się z określeniem tożsamość seksualna? Dlaczego specjaliści zaczynają odchodzić od pojęcia orientacja seksualna?

Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad zmianami jakie następują w postrzeganiu seksualności człowieka. Zmiany te dzieją się w zatrważająco szybkim tempie.

 

Orientacje seksualne, trzy, pięć a może dziesięć?

Gdy byłam na studiach – wydaje mi się, chwilę temu – uczono mnie, że orientacje seksualne są trzy: homoseksualna, heteroseksualna i biseksualna. Niedługo po tym, wnikając w temat seksualności dowiedziałam się, że już w latach 40 i 50-tych XX wieku badania Kinsey’a podważyły sensowność sprowadzania kierunku ludzkiego popędu do jedynie 3 kategorii. Mówiono wówczas studentom o 5 orientacjach, trzech znanych (homoseksualna, heteroseksualna, biseksualna) i kolejnych dwóch: autoerotycznej oraz aseksualnej.

Obecnie, a to kolejne artykuły, nie tylko naukowe, uświadamiają nas w co raz to nowych określeniach dotyczących kierunku popędu seksualnego, czyli orientacji. Jest tego dużo. I nie sposób uporządkować tej wiedzy w trzy, pięć czy nawet dziesięć kategorii.

Jak to się stało, że najpierw z dwóch, później z trzech, następnie z pięciu orientacji, zrobiło się ich tyle, że zaraz o kategoriach w ogóle nie będzie mowy?

 

Orientacja seksualna – badania

Okazuje się, że to nie ludziom powywracało się w głowach, jak twierdzą niektórzy, tylko badacze stali się bardziej wnikliwi. Otóż w pewnym momencie przestali oczekiwać od osób badanych, że swoją orientację podpiszą hetero-, homo-, bądź bi-. Osoba wypełniająca ankietę miała bowiem za zadanie przyporządkować swoją orientację do określonej kategorii.

Trzeba podkreślić, że jeśli kategorie są trzy to ludzie będą próbowali do jakiejś z nich się dopasować. Dobrym przykładem jest kwestia płci. Np.: w kulturze indyjskiej płci są trzy i do jednej z tych trzech płci ludzie się przypisują. My mamy płeć żeńską i męską, wobec czego staramy się określić albo jako kobieta/dziewczyna, albo jako mężczyzna/chłopiec.

W kulturach, gdzie pojęcie orientacji nie istnieje, ludzie nie postrzegają się przez jej pryzmat.  

W naszej kulturze funkcjonują trzy kategorie orientacji i one były dotychczas badane. Jeśli ankietowany, w pytaniu o orientację, nie oznaczył niczego, to jego odpowiedź nie była ujmowana w dalszych analizach.

W którymś momencie zorientowano się, że spore grono ankietowanych nie jest w stanie odpowiedzieć jednoznacznie na pytanie o własną orientację. Co więcej, zauważono, że zdarzają się sytuacje, w których np.: ktoś oznaczył się jako osoba heteroseksualna, a w dalszej części ankiety pisał, że jest w związku z osobą tej samej płci…

Tego typu wyniki wymykały się założeniu prostego, trójkategorialnego modelu orientacji seksualnej człowieka.

 

Skąd się wzięła tożsamość seksualna?

I nastąpił przełom w sposobie myślenia o płci oraz seksualności. Rozpoczęto analizować te ankiety, w których nie znajdywano jasnych odpowiedzi i wnikliwie badać tych, którzy nie potrafią jednoznacznie określić swojej orientacji. Dzięki temu pogłębiono rozumienie ludzi realizujących swą seksualność inaczej niż oczekuje społeczeństwo.

W związku z powyższym wątpliwości zaczęło budzić samo pojęcie: orientacja seksualna, a to dlatego, że kojarzy się przede wszystkim z seksualnym pociągiem wobec osób określonej płci.

Dla jasności, słownikowa definicja mówi, że orientacja nie dotyczy tylko kwestii pociągu seksualnego ale także uczuć, emocji, zachowań.

Orientacja seksualna jest to trwały, uczuciowy, emocjonalny oraz seksualny pociąg do osób określonej płci.

Jednak w świadomości ludzi pojęcie orientacja seksualna uwydatnia kwestię seksualności bagatelizując wagę innych cech osób określających się LGBT.

Już w wydanym w Polsce 9 lat temu podręczniku do seksuologii, Bankroft pisze, że odchodzi od terminu orientacja seksualna, na rzecz tożsamości seksualnej, a to dlatego, że „pojęcie tożsamości nadaje nowy wymiar naszemu myśleniu o seksualności”.

 

Tożsamość seksualna

Tożsamość seksualna to pojęcie, które wydaje się trafniej opisywać doświadczenia ludzi w obszarze ich relacji intymnych. Przede wszystkim dlatego, że tożsamość podkreśla subiektywność ludzkich doświadczeń, a także ich dynamiczność, płynność oraz niezależność kulturową.

Jednym z pionierskich wniosków Kinsey’a było to, że ludzie nie mają jednej i stałej odpowiedzi seksualnej przez całe swoje życie.

Seksualność jest zmienna, dynamiczna, płynna.

To, że na danym etapie rozwoju reagujemy seksualnie w określony sposób na określone bodźce nie znaczy, że tak samo będzie w przyszłości.

Osoba będąca wiele lat w satysfakcjonującym związku może odkryć niespodziewanie, że byłaby w stanie spełnić się w relacji innego rodzaju… To, że kobieta, która po wielu latach tworzenia relacji z mężczyznami wchodzi w związek z inną kobietą, wcale nie musi oznaczać, że się mężczyznami rozczarowała i dlatego próbuje czegoś innego. Taka sytuacja jest raczej wyrazem redefinicji potrzeb.

Ludzie definiują i redefiniują swoje seksualne potrzeby w przeciągu życia. Nie jest to coś, co ustala się raz i zostaje z nami na zawsze. W związku z tym trudno jest jednoznacznie określić siebie jako osobę heteroseksualną, homoseksualną, biseksualną, czy jeszcze inaczej. Bardziej trafne jest powiedzenie, że na tym etapie życia czuję się…. I wtedy mówimy o tożsamości, a nie orientacji.

 

Na podstawie: Seksuologia, pod red. M. Lew-Starowicz, Z. Lew-Starowicz, V Skrzypulec-Plinta