5 powodów, dla których psychoterapia nie jest spotkaniem z przyjacielem

Psychoterapia powszechnie kojarzona jest z rozmową między dwojgiem ludzi, określa się ją jako „dialog leczący”, „leczenie rozmową” (Nancy McWiliams „Psychoterapia psychoanalityczna”). W czym więc tkwi sekret tego, że nie zastąpią jej rozmowy z przyjacielem? Dlaczego wsparcie bliskich nie zawsze wystarcza?

Psychoterapia jest unikalnym kontaktem z drugą osobą

Poniżej przedstawię 5 powodów, dla których psychoterapia nie jest spotkaniem z przyjacielem. Nie wyczerpuję listy argumentów, tylko mam nadzieję przybliżyć to, czym jest psychoterapia, w oparciu o swoją pracę z Pacjentami i doświadczenie własne.  Spróbuję uchwycić osobiste spostrzeżenia   odwołujące się do psychoterapii psychodynamicznej i psychoanalitycznej, która jest mi najbliższa.

1. Terapeuta nie udziela Pacjentowi gotowych rozwiązań, nie radzi, nie wyraża opinii na temat tego „co Pacjent powinien zrobić”

Pewnie zastanawiacie się jak możliwa jest pomoc bez udzielania rad. Do terapeuty często przychodzi się właśnie po to, by szukać odpowiedzi na pytania: jak poradzić sobie z problemem, jak wyjść z danej sytuacji, gdy różne rozwiązania, których próbowaliśmy, zawiodły.

Psychoterapia to rozmowa, podczas której terapeuta słucha, stara się zrozumieć i zdefiniować wraz z Pacjentem problem, a czasami go przedefiniowiać. To przestrzeń, w której Pacjent czuje się przyjęty, ze wszystkim z czym przychodzi i taki jaki jest. Bez oceny, bez nacisku, że coś „powinien zrobić”, bez oczekiwań ze strony terapeuty, że zrobi coś „zaraz, już, natychmiast”.

Każdy proces, odbywający się we wnętrzu Pacjenta wymaga czasu i jest to czas indywidualnie przewidziany dla danej osoby. Tu, wbrew oczekiwaniom niektórych, nic się nie da przyspieszyć. Nie sposób przeskoczyć jakiegoś etapu i znaleźć się w innym momencie rozwoju. Całe szczęście, bo psychoterapia to podróż pełna bardzo wartościowej wiedzy, jaką można zdobyć na swój temat, pełna zrozumienia dla siebie, ale też dla innych ludzi, z którymi żyjemy.

2. Terapeuta nie pociesza

Gdyby rola terapeuty polegała na „trzymaniu Pacjenta za rękę”, pocieszaniu go, trudno byłoby o zmiany jakich Pacjent jest w stanie doświadczać na głębszym poziomie. Chodzi o  zmiany cech osobowości, modyfikację sposobów radzenia sobie z trudnymi sytuacjami i próby stawiania im czoła. Chodzi o zwiększenie odporności na sytuacje trudne.

Od momentu rozpoczęcia kontaktu z terapeutą, Pacjent jest w procesie przemian, które mogą odbywać się tylko poprzez poczucie bycia rozumianym, w bezpiecznych warunkach.

Psychoterapia jest drogą, która ma prowadzić Pacjenta do akceptacji pojawiających się w nim, czasem bardzo trudnych, uczuć, emocji. Oswojenia się z nimi, doświadczenia, że nie są one takie straszne, że są częścią nas jak oko, ucho, ręka, czy noga. Odpowiednio uporządkowane, rozumiane  uczucia i emocje mają swoje określone funkcje, są informacją o tym, że np. ktoś przekracza nasze granice.

3. Historia życia Pacjenta ma w terapii kluczowe znaczenie

Podczas wstępnych spotkań, terapeuta zadaje pytania dotyczące dzieciństwa. Czasami pyta o historię dotyczącą poczęcia, jeśli Pacjent ma na ten temat informacje od bliskich. Zgłębianie przeszłości Pacjenta jest ważnym elementem terapii, bez tego nie może dokonać się zmiana.

To tak jakbyśmy chcieli zrobić przemeblowanie w pokoju, w którym zgaszone jest światło.  Pewnie da się coś poprzestawiać, ale nie za bardzo wiadomo co to jest i jak pasuje do całości.

Dlatego żeby zmieniać, trzeba najpierw poznać, przyjrzeć się tym elementom, cechom, które posiadamy i dowiedzieć się skąd się wzięły, czego są następstwem. Tylko wówczas Pacjent może świadomie podjąć decyzję o tym, co chce w sobie zmienić i jaki mógłby być ten „inny”.

4. Emocje w kontakcie Pacjent – terapeuta są bardzo ważne. Słów kilka o zjawisku przeniesienia

Czasem zdarza się, że Pacjent przeżywa terapeutę intensywnie, ale bez wyraźnych powodów. Emocje te zmieniają się na przestrzeni terapii, a czasem narastają już od pierwszego spotkania. Ważne jest, aby starać się o nich mówić, gdyż są materiałem do pracy terapeutycznej. Dlaczego?

W trakcie psychoterapii istnieją różne zjawiska w relacji Pacjent – terapeuta. Jednym z nich  jest przeniesienie.

Przeniesienie to nieświadomy proces, w trakcie którego Pacjent zaczyna przeżywać terapeutę, jak ważną dla siebie osobę z dzieciństwa. Dopuszczenie do siebie tych uczuć i emocji, wniesienie informacji o nich na terapię, może być dla Pacjenta cennym doświadczeniem.

Dzięki temu Pacjent może z innej perspektywy zobaczyć relacje, które buduje w życiu, zrozumieć swoje emocje, sposób budowania tych relacji i powtarzające się w trakcie tego procesu problemy.

Negatywne emocje wobec terapeuty, mimo, że są trudne do wyrażenia nie spowodują, że terapeuta się obrazi i nie będzie chciał pracować z Pacjentem. Przeciwnie, dzięki rozmowie, dalsza praca może być bardziej owocna.

5. Terapia to przestrzeń w której Pacjent może ćwiczyć, w bezpiecznych warunkach, nowe zachowania, sposoby przeżywania

Szukając informacji na temat psychoterapii można natknąć się na porównanie jej do piaskownicy.  Jak wcześniej wspominałam, terapia nie daje gotowych rozwiązań. Jest procesem, w którym Pacjent uczy się i sam (z pomocą terapeuty) dochodzi do zmiany własnych sposobów radzenia sobie. Inaczej mówiąc, podczas terapii Pacjent dojrzewa.

Psychoterapia to proces, który można porównać do rozwoju dziecka. Dziecko, aby nauczyć się bycia samodzielnym musi próbować, często z pomocą innych. Jednak czasami, kiedy czuje się na to gotowe, oddala się, żeby spróbować zrobić coś po swojemu. Wszystko to dzieje się najczęściej, w bezpiecznych dla dziecka warunkach. Tylko czując się bezpiecznie, młody człowiek jest w stanie nabywać umiejętności, które pozwolą mu żyć wśród innych.

Podobnie jest w terapii. Pacjent w bezpiecznej relacji z terapeutą, może wypróbowywać różne sposoby funkcjonowania i te stare i te nowe. Ma możliwość zobaczenia mechanizmów rządzących jego życiem, przekształcenie ich lub porzucenie, a potem wypróbowywanie nowych. Dokładnie tak jak w piaskownicy. Czasem dziecko robi babkę, która się nie udaje i rodzic to przyjmuje, a gdy babka się uda rodzic kibicuje dziecku w dalszym rozwoju.

Podsumowując: psychoterapia może dostarczyć  wiedzy na temat siebie samego, innych ludzi i relacji jakie tworzymy. Ma być nowym doświadczeniem relacji w życiu danej osoby, doświadczeniem korektywnym dla tego, czego doświadczyliśmy jako dzieci, w ważnych dla nas relacjach.

Kiedy Pacjent pozna siebie i zrozumie swoje doświadczenia może wybrać, co chce powielać, a czego nie. Może świadomie zdecydować, co chce zmienić, by tak jak mówił Freud, na koniec terapii „być zdolnym do miłości i pracy”.

Edyta Naglarska – Ryćko