Warto się kochać

Nietrudno o zanik pożycia

Helena straciła ochotę na seks.

Zaczęło się od infekcji intymnej, z którą długo nie mogła się uporać. Później była głośna sprzeczka o wakacje i Helena zamiast z partnerem wyjechała nad morze z bratanicami. Po powrocie zaczęły się prośby i przekonywania, które nie przynosząc skutku, zamieniały się w pretensje i ciche dni…

Waldek na początku liczył dni bez seksu. Jednak, gdy doszedł do kilkudziesięciu, stracił rachubę. Rozumiał, że jego partnerka po uciążliwej infekcji może obawiać się jej powrotu i dlatego reaguje niepokojem na każdy dyskomfort i unika zbliżeń. Nie rozumiał natomiast dlaczego jemu, od czasu do czasu, przyjemności sprawić nie jest w stanie. Nie pojmował także, jak to możliwe, że po powrocie z wakacji nie stęskniła się tak jak on i nie padła mu w objęcia. Starał się, by między nimi było dobrze, zabiegał o nią, dbał…

Helena miała żal do swojego mężczyzny o to, że jej nie rozumie, że próbuje ją zmuszać i ma do niej pretensje o brak seksu. W jej poczuciu, wszystkie starania Waldka służyły temu, by zaciągnąć ją do łóżka, co wywoływało w niej jeszcze większe zniechęcenie, złość i rozczarowanie.

Waldek także był rozczarowany, do tego czuł się zaniedbany i sfrustrowany tym, że pomimo jego wysiłków ciągle dochodzi do kłótni. W końcu zobojętniał, wycofał się.

Mijały miesiące. Abstynencja seksualna się wydłużała i im dłużej trwała, tym mniejsze było zainteresowanie seksem, już nie tylko Heleny, ale także Waldka. Po jakimś czasie kryzys minął. Jednak próby powrotu do seksualnej bliskości, z niejasnych dla obojga partnerów przyczyn, kończyły się niepowodzeniem…

Abstynencja seksualna jest niebezpieczna 

Brak seksu pomiędzy partnerami prowadzi do osłabienia więzi intymnej. Seks to przecież także czułość, intymność, pieszczoty, poczucie zespolenia. Nieobecność tych elementów w związku prowadzi do spadku aktywności w ośrodkach mózgowych sterujących więzią i intymnością.

Ale to nie wszystko. Seksualne zbliżenia pomiędzy partnerami aktywują hormony i ośrodki w mózgu sterujące seksem. Bez seksu te obszary są uśpione. Przedłużająca się przerwa w pożyciu sprawia, że prócz zaniku intymności, także chemia i fizjologia seksu znika.

Partnerzy najpierw przestają mieć potrzebę bycia blisko, dotykania się. Powstaje dystans. Wygasają zachowania mające na celu uwiedzenie partnera, wzbudzenie jego pożądania, a wraz z nimi niknie podniecenie. Im dłuższa pauza w seksualnych kontaktach, tym spadek podniecenia jest większy, bo ośrodki mózgowe odpowiedzialne za seks i bliskość nie są pobudzane.

Już po kilku miesiącach przerwy w życiu seksualnym może dojść do tzw. zaniku z nieczynności, czyli do zmian hormonalnych i fizjologicznych, które wywołują ustanie podniecenia. W takiej sytuacji, nawet przy dobrej woli obojga partnerów, powrót do życia seksualnego jest niezwykle trudny, najczęściej niemożliwy bez specjalistycznej pomocy.

Warto się kochać

Seks pobudza mózg i umożliwia prawidłowe działania aparatu psychoseksualnego. Brak seksu prowadzi do zaniku z nieczynności – powszechnie znane prawo biologicznego zaniku z nieczynności dotyczy także aparatu psychoseksualnego. Dlatego właśnie wskrzeszenie więzi seksualnej jest trudniejsze od odnowienia więzi psychicznej. Warto o tym pamiętać i nie dopuszczać do długich przerw we wspólnej aktywności seksualnej.