Seks na oczach innych – dogging

Witaj w klubie!

Jeśli masz od 23 do 43 lat, posiadasz samochód, jesteś człowiekiem wykształconym, o wysokiej kulturze osobistej to prawdopodobnie zostaniesz przyjęty. Po pozytywnym przejściu selekcji, uzyskasz informacje o czasie i miejscu najbliższych spotkań.

Spotkania odbywają się wieczorową porą, w parku lub na parkingu samochodowym. Ich podstawową zasadą jest dobrowolność!

Tak działają portale internetowe, na których zrzeszają się doggersi, czyli ludzie preferujący publiczne uprawianie seksu z jednoczesnym przyglądaniem się zachowaniom seksualnym innych osób.

Uważa się, że internet wywołał zjawisko doggingu. To za jego sprawą powstała ta forma zachowań seksualnych. Przez sieć doggersi zaczęli się zrzeszać i umawiać.

Dogging uprawiany bywa także za sprawą kamerki internetowej, zwłaszcza wtedy gdy pora roku nie sprzyja aktywności seksualnej na świeżym powietrzu.

Co to jest dogging?

Dogging to seks w miejscu publicznym, którego nieodłącznym elementem jest bycie podglądanym i/lub obserwowanie innych. Są doggersi, którzy tylko oglądają aktywność seksualną innych ludzi odbywającą się w przestrzeni publicznej.

Uprawianie doggingu może odbywać się ze stałym partnerem lub kimś przypadkowym, anonimowym, poznanym w sieci.

W doggingu zaspokajane są jednocześnie dwie potrzeby: ekshibicjonizmu i voyeryzmu – pokazywania się i podglądania. Para uprawiając seks publicznie, obnaża się przed innymi i jednocześnie podgląda zachowania seksualne tych innych, zazwyczaj masturbację.

Zatem dogging jest składanką ekshibicjonizmu, woyeryzmu, czasami także promiskuityzmu (kontakty seksualne z przypadkowymi, często zmienianymi partnerami).

Skąd to się wzięło?

Dogging wywodzi się z Wielkiej Brytanii. To tam powstała pierwsza społeczność doggersów.

Nazwa wzięła się od psów. Są przynajmniej dwie koncepcje dotyczące pochodzenia tego słowa. Pierwsza głosi, że pod pretekstem wyjścia z psem na spacer, szło się podglądać ludzi uprawiających seks w miejscu publicznym, choćby prostytutki i ich klientów. Druga mówi, że nazwa: dogging wzięła się od kopulujących psów. Psy nie kryją się przecież ze swoimi zachowania seksualnymi.

Po co?

Dogging może być sposobem na urozmaicenie życia seksualnego. Silne emocje, napięcie i ryzyko związane z przekraczaniem społecznych barier, a nawet prawa jest tym co przyciąga doggersów.

Według doggersów doznania, które pojawiają się w trakcie tego seksualnego spotkania w przestrzeni publicznej są tak silne, że umożliwiają zapomnienie o powszednich kłopotach i oderwanie się od nudnej, szarej rzeczywistości dnia codziennego.

Zagrożenia

Jednak dogging jest ryzykowny. To aktywność spontaniczna, impulsywna, odbywająca się niekonicznie ze stałym partnerem, pod wpływem silnych emocji, w pośpiechu, co może powodować niekorzystanie z prezerwatywy, która zabezpiecza przed niechcianą ciążą i chorobami przenoszonymi drogą płciową. Istnieje prawdopodobieństwo, że brak zabezpieczenia, dla niektórych doggersów, stanowi dodatkowy bodziec pobudzający – poczucie ryzyka sprawia, że podniecenie jest jeszcze większe.

Doggersi przekraczają granice, bo bycie zobaczonym przez przypadkowych przechodniów, a nie osoby godzące się na to, umówione, jest nie tylko naruszeniem granicy prawa, ale przede wszystkim agresywnym przekroczeniem granic drugiego człowieka.

Mało tego, w sytuacji, w której anonimowych partnerów seksualnych jest wielu, dogging wywołać może przedmiotowe traktowanie partnera/partnerki. Wówczas seks sprowadzony zostaje do ekstremalnej rozrywki dostarczającej wrażeń i adrenaliny.

Wreszcie, dogging może być rodzajem parafilii (intensywnej, trwałej preferencji seksualnej) – jeżeli nie stanowi jedynie urozmaicenia współżycia, a jest konieczny do tego by czuć zaspokojenie seksualne.

***

Doggersi twierdzą, że ich seksualne zachowania są nieszkodliwe i wynikają z dużej potrzeby seksualnej.

Trudno wypowiadać się na ten temat, ponieważ niewiele jest badań obejmujących dogging. Skala tego zjawiska także nie jest jeszcze poznana.

1 Comment

  1. Cheapviagra

    14 marca 2018 at 16:08

    Dziękuję!!!

Skomentuj