Gdy w związku pojawia się dziecko…

Dziecko cementuje związek

O dzieciach mówi się, że są trwałym owocem miłości. Dlaczego? Bo gdy rodzice odejdą, ten owoc miłości pozostanie, przekazując geny następnym pokoleniom. Można więc powiedzieć, że dzieci unieśmiertelniają rodziców i ich miłość. Ponadto dzieci ofiarowują większości rodzicom satysfakcję ze stworzenia rodziny, poczucie sensu istnienia.

O dzieciach mówi się także, że cementują związek dwojga ludzi. Jest w tym sporo prawdy. Dziecko jako wspólny obiekt miłości stanowi źródło wspólnej radości, ale też troski i zobowiązań, a to wszystko bardzo zbliża. Przecież dziecko daje nieustający temat do rozmów, do bycia razem, wspólnych działań i przedsięwzięć. Dzięki temu cały czas coś się dzieje i jest mniejsza szansa na nudę będącą wrogiem długotrwałych relacji. Ponadto dziecko na zawsze łączy kobietę i mężczyznę, niezależnie od tego, czy pozostaną parą, czy nie.

Badania pokazują, że dzieci utrzymują zaangażowanie partnerów w związek. Dobro dzieci jest bardzo ważnym motywatorem do utrzymania relacji, z której powstały. Stąd większe zaparcie w sytuacji kryzysowej i dążenie do przezwyciężenia trudności w związku.

Bardzo niewiele małżeństw rozwodzi się w pierwszym roku życia pierworodnego dziecka. Jednak fakt posiadania przez małżeństwo dzieci nie zmniejsza ryzyka ich rozwodu, jedynie ten rozwód opóźnia w czasie – donoszą wyniki badań.

Dziecko i kryzys w związku

Rodzicielstwo to naturalny etap związku, ale też etap rodzący konflikty. Już sam fakt, że macierzyństwo i ojcostwo to dwa różne stany i dwie odmienne role, może stanowić źródło nieporozumień.

Kobiety najczęściej oczekują, iż mężczyźni przeżywać będą rodzicielstwo tak jak one, w ten sam sposób i w tym samym tempie. A mężczyźni czasami potrzebują czasu i mają własne sposoby doświadczania i okazywania rodzicielskich uczuć.

Panowie oczekują natomiast, że po okresie przystosowania do nowej sytuacji wszystko powróci do normy, czyli będzie dokładnie tak jak dawniej. Tryb życia pozostanie niezmienny, seks będzie taki sam. Na tym polu rodzi się rozczarowanie i złość, pojawiają pretensje. W takim klimacie bardzo trudno o zgodę.

Ponadto każde z rodziców nowonarodzonego dziecko wychowało się w innym domu i przez pryzmat swoich doświadczeń postrzega własne macierzyństwo/ojcostwo, a także rolę partnera w rodzicielstwie. Na przykład jedno sądzi, że rodzicielstwo to całkowite poświęcenie siebie dziecku, drugie się z tym nie zgadza.

Wyobrażenia partnerów na temat zadań i obowiązków matki i ojca również mogą nie być spójne – jedno jest zwolennikiem tradycyjnego podziału obowiązków (matka zajmuje się dzieckiem, poświęcając mu cały swój czas, a zadaniem ojca jest utrzymanie rodziny), a drugie go nie uznaje. To wywołuje konflikt.

Kolejną kością niezgody stanowią odmienne metody wychowawcze i ogólnie, różnica zdań. Jedno nie widzi nic złego w tym, by dziecko oglądało bajki, a drugie uważa, że do osiemnastego miesiąca życia, maluch w ogóle nie powinien znać telewizji. Jedno jest sympatykiem bezstresowego wychowania, a drugie nie.

Różne mogą być także pomysły na to, jak rozwijać potencjał dziecka. Matka wysłałaby pociechę do żłobka, ojciec sądzi, że do wieku przedszkolnego dziecko powinno czas spędzać wyłącznie pod opieką rodziców. Albo mężczyzna ceni edukację państwową, a kobieta prywatną. I kolejny powód kłótni gotowy.

Inna przyczyna konfliktów to sławetne zdanie: miałam/miałem cię za kogoś innego. Często wpadamy w pułapkę życzeniowego myślenia, że partner/partnerka się zmieni – po ślubie stanie się bardziej dopasowana/dopasowany, lub dziecko sprawi, że będzie inna/inny. Jest to nierealne oczekiwanie, zwłaszcza obecnie. Ludzie decydują się na potomstwo w okresie, gdy ich osobowość jest już mało elastyczna, jest ukształtowana.

Posiadanie dziecka to ważna próba dla związku

Pojawienie się pierwszego dziecka jest życiową rewolucją. Ludzie przestają być jedynie partnerami/małżonkami, wspólnie stają się także rodzicami. Nierzadko po raz pierwszy w życiu wchodzą w tę rolę, zatem po pierwsze, jest ona przez jakiś czas dominująca, a po drugie, muszą się do niej zaadoptować, co nie jest łatwe.

Codzienność zmienia się, często diametralnie. Dziecko stanowi centrum życia, wszystko kręci się wokół niego. Rytm dnia i nocy przystosowywany jest do niemowlęcia. Zwiększa się ilość obowiązków, przy znacznym ograniczeniu dotychczasowych przyjemności. Pojawia się zmęczenie, czasami znużenie, niewyspanie, zaniedbanie własnych potrzeb, w tym także tych podstawowych, co może spowodować rozdrażnienie, nerwowość, wybuchowość, labilność emocjonalną.

Para przestaje mieć dla siebie czas, a czasami także możliwość bycia tylko we dwoje. Poza tym cała uwaga kobiety, w pierwszych miesiącach życia dziecka, skupiona jest na nim. Co sprawia, że odsuwa się ona od mężczyzny.

To wszystko jest naturalne i w sposób naturalny powinno minąć po kilku pierwszych miesiącach życia dziecka nadając życiu rodziny nową jakość.

Rodzicielstwo rozwija związek

Moment przyjścia na świat potomstwa to doniosłe i przełomowe wydarzenie, jedna z najważniejszych chwil w życiu wielu par. Jest to jednocześnie zdarzenie wywołujące w związku kryzys, ponieważ stanowi sytuację, w której należy redefiniować priorytety i przekonstruować relację.

Tak to już jest, że jakakolwiek większa zmiana we wspólnym życiu wpływa na relację pary – modyfikuje ją i wymaga przystosowania. Co zrobić… W sytuacji kryzysowej warto pamiętać, że wspólne pokonywanie trudności bywa rozwojowe. Gdy kryzys zostanie przezwyciężony wspólnymi siłami, umocni związek i rodzinę.

Leave a Reply