Aseksualność – co to takiego?

Czy aseksualność to orientacja psychoseksualna?

Orientacja seksualna stanowi uczuciowe, miłosne i erotyczne zainteresowanie osobami określonej płci.

Obecnie przyjmuje się, że człowiek może wykazywać jedną z trzech orientacji: heteroseksualną, homoseksualną i biseksualną.

Tak więc ogólnie rzecz ujmując osoba heteroseksualna przejawia skłonność do osób płci przeciwnej. Osoba homoseksualna wykazuje skłonność do osób płci tej samej. A osoba biseksualna przejawia skłonność zarówno do osób tej samej, jak i przeciwnej płci.
Jeśli natomiast osoba nie wykazuje skłonności do nikogo, a co za tym idzie nie jest zainteresowana tworzeniem miłosno-erotycznych związków, określa się ją jako aseksualną.

Czy o osobie aseksualnej można powiedzieć, że ma aseksualną orientację?
Zdania są podzielone. Nie ma również zgody, co do samej definicji aseksualności, czy aseksualizmu.

Aseksualność – definicje

Najbardziej ogólnie można powiedzieć, że aseksualność to brak pobudzenia seksualnego wobec obu płci.

Badacze, najczęściej za aseksualizm uznają sytuację, w której dana osoba nigdy nie odczuwała pożądania seksualnego w stosunku do nikogo, ponieważ w ogóle nie czuje popędu seksualnego. Nie jest więc w żaden sposób zainteresowana seksem.
Zatem za aseksualną uznaje się osobę, dla której popęd seksualny to coś całkowicie obcego. Nie doświadcza ona pobudzenia seksualnego ani seksualnych fantazji i akceptuje taki stan rzeczy, mając do niego pozytywny stosunek. Nie wykazuje przy tym żadnych dysfunkcji (zaburzeń) seksualnych.

Znajduje się również definicję mówiącą, że aseksualny jest ktoś, dla kogo sfera seksualna nie ma znaczenia. Dodatkowo osoba taka może swoim sposobem bycia, ubiorem i zachowaniem nie przejawiać cech charakterystycznych dla swojej płci biologicznej.

Inni sądzą, że aseksualizm rozumieć można jako brak aktywności lub niski poziom odpowiedzi na bodźce seksualne.

Niektórzy autorzy twierdzą, że podstawową cechą aseksualności nie jest pierwotny brak pociągu seksualnego, ale niskie pożądanie seksualne i akceptowanie tego stanu przez osobę go doświadczającą.

A jaką definicją posługują się osoby określające siebie jako aseksualne?

Asexual Visibility and Education Network (AVEN)

AVEN to portal internetowy zrzeszający osoby określające siebie jako aseksualne. Zdaniem jego twórcy aseksualność nie jest wyborem, tak jak celibat, lecz częścią tożsamości.

Użytkownicy witryny są zróżnicowani. Jedni deklarują całkowity brak popędu płciowego, inni odczuwają słaby popęd, ale wybierają nierealizowanie go, jeszcze inni realizują swój popęd wyłącznie poprzez masturbację. Niektóre osoby określające się aseksualistami dawniej odczuwały popęd, jednak nadszedł taki moment w ich życiu (np.: urodzenie dziecka), że popęd zanikł.

Część osób aseksualnych chciałaby stworzyć związek, ale bez seksu. Są oni zainteresowani drugim człowiekiem określonej płci, jednak zainteresowanie to nie ma żadnego podtekstu seksualnego. Inni aseksualiści nie potrzebują towarzysza/towarzyszki życia.

Wszystkie te osoby akceptują swą aseksualność, są z niej zadowolone i uznają ją za normę.

Aseksualność – norma, czy nie?

Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy aseksualność mieści się w granicach normy, czy nie. Badań dotyczących tego zjawiska jest niewiele i do tego wyniki tychże nie są spójne

Niektóre badania donoszą, że osoby określające siebie jako aseksualne, w badaniu fizykalnym wykazują cechy pobudzenia seksualnego, jednak go tak nie określają, czyli nie rozpoznają seksualnego podniecenia. Wyjaśnia się to tym, że badane osoby nie są świadome swojej seksualności, albo nie potrafią się do niej przyznać, tłumią ją.

Według badań osoby aseksualne są bardziej religijne niż ci, którzy są zaitneresowni seksem. I w tym miejscu warto przypomnieć, że rygoryzm religijny uznaje się za jedną z przyczyn hipolibidemii, awersji seksualnej.

Poniektórzy specjaliści sądzą, że jeżeli aseksualność pojawiła się w cyklu rozwoju psychoseksualnego, u młodej osoby, wówczas można ją traktować nie jako zaburzenie tylko odmienność. Jeśli natomiast aseksualistą staje się osoba, która dawniej funkcjonowała seksualnie, zasadne jest podejrzenie dysfunkcji seksualnej.
Należałoby w takiej sytuacji dociekać, czy osoba ta nie tłumi swojej seksualności i czy dzięki leczeniu mogłaby stać się seksualna i podnieść tym jakość swojego życia.

 

Może zainteresuje Cię także:
O homoseksualności słów kilka

Leave a Reply