Problemy z erekcją, a kobieca inicjatywa

Zwyczajne damsko-męskie spotkanie

Ada poznała Marka w knajpie. Ot takie zwyczajne damsko – męskie spotkanie. Ona wpadła na jednego, jak zwykła robić od czasu do czasu. On siedział przy barze sącząc samotnie jakiś trunek. Barman po obsłużeniu garstki klientów zaszył się gdzieś na zapleczu, tak więc przy barze, prócz Ady i samotnego mężczyzny, nie było żywej duszy.

Po chwili zastanowienia postanowiła zagadać. Spodobał się jej, taki osamotniony, nieco zachmurzony, bezdyskusyjnie przystojny, w garniturze skrojonym na miarę i dbale ułożoną fryzurą. Ada lubiła tego typu facetów. Uwielbiała ich uwodzić, a im więcej zachodu to wymagało, tym bardziej było dla niej ekscytujące. Jednak tym razem zapał odebrało jej zmęczenie, więc nie miała weny na długie podchody. Przyjrzała się mężczyźnie raz jeszcze, zauważając, że jego dłoni nie zdobi obrączka. Łatwo pójdzie – pomyślała. Dyskretnie przeczesała rozczapierzonymi palcami, rozpuszczone, delikatnie kręcące się włosy opadające na ramiona, niepostrzeżenie podkręciła palcem rzęsy, oblizała usta i przysunęła się do nieznajomego.

Ona i on

Kobieta nie miała wątpliwości co do tego, że podoba się każdemu. W przeciągu swojego dorosłego życia zbadała to niejednokrotnie. Wynik zawsze był dla niej korzystny. Natura nie pożałowała jej urody, którą umiejętnie podkreślała makijażem i strojem. Była też kobietą inteligentną, oczytaną, potrafiącą wyrazić swoje zdanie prawie na każdy temat. Jej szeroki uśmiech i towarzyskie usposobienie sprawiały, że tym bardziej trudno było oprzeć się urokowi jaki wokół siebie roztaczała. Nic więc dziwnego, że także Marek wpadł w jej sidła. Gdy tylko przestąpiła próg baru, od razu zwrócił uwagę na jej magnetyzującą urodę, sposób poruszania się i niemalże natychmiast poczuł, że zalewa go pożądanie.

Przyszedł do baru, by opić nieudaną transakcję. Tak sobie zwykł radzić z niepowodzeniami w pracy. Praca to było całego jego życie i jego kochanka, która jedynie od czasu do czasu dawała przyzwolenie na przygodne romanse. Kiedyś, jeszcze w technikum miał dziewczynę. Spotykali się prawie trzy lata, planowali ślub, rodzinę. Jednak pierwsza miłość nie przetrwała rozłąki. Chłopak wyjechał na studia i uczucie rozmyło się na przestrzeni kilometrów. Później Marek nie miał czasu, ani głowy do tego by zaangażować się w stały związek. Najpierw wymagające studia, później odpowiedzialna praca pochłonęły go, przysłaniając poczucie, że coś ważnego w życiu przegapia. Pytany o kobiety, rutynowo odpowiadał: jestem singlem z wyboru. Tak też przedstawił się Adzie zapytany o to, czy przypadkiem dziewczyna nie czeka na niego w domu z kolacją. Zatem pasujemy do siebie – podsumowała kobieta.

Parę drinków i…

Z minuty na minutę oczarowywała go coraz mocniej, także swą bezpośredniością i inicjatywą. Dawał się zagadywać, słuchał z zaciekawieniem i bezceremonialnie odpowiadał na sygnały zainteresowania, jakie do niego wysyłała. Marka kręciła ta podszyta erotyzmem gra, w którą został wciągnięty. Dlatego też propozycja przeniesienia się do niej, zupełnie nie zbiła go z tropu, wręcz zintensyfikowała doznania. Przeczuwał taki obrót sprawy. Zgodził się bez zastanowienia. Nie zamierzał ukrywać swojej ochoty na chwilę rozkoszy, tym bardziej, że towarzystwo miał wyborne.

Gdy jechali taksówką objął ją i z przyjemnością kontemplował chwilę, gdy kobieta położyła głowę na jego piersi. W korytarzu jej mieszkania zaczęli obdarzać się namiętnymi pocałunkami, ściągając z siebie części garderoby. Sytuacja przybierała filmowego charakteru i miała sporą szansę zakończyć się happy endem. Niestety, nie taki był jej koniec…

Marek przeprosił i ze spuszczoną głową oraz samooceną obijającą się o podłogę, zamknął spotkanie. W domu, znowu samotnie, opróżnił napoczętą niegdyś butelkę wódki i nie wiedząc kiedy, zasnął.

Sprawa rozbiła się o inicjatywę

Wyniki badań jednoznacznie pokazują, że inicjatorami seksu są najczęściej mężczyźni. Zgodnie z biologicznym uwarunkowaniem to mężczyzna pierwszy reaguje na kobietę. To on, patrząc na nią wie, czy jest dla niego atrakcyjna seksualnie. Każdy mężczyzna posiada tę umiejętność – tak działa męski mózg. Co więcej, w naturę bardzo wielu mężczyzn wpisane jest zdobywanie i bycie aktywnym.

Inicjatywa ze strony kobiet, nawet jeśli mężczyznom się podoba i jest dla nich wygodna, bo na przykład są nieśmiali, to jednak nieraz pozbawia ich sprawności seksualnej, powoduje problemy z erekcją.

Im bardziej kobieta jest dla mężczyzny atrakcyjna i pociągająca, im silniej on jej pragnie, tym ważniejsze staje się dla niego zaprezentowanie się z jak najlepszej strony. Mężczyzna w obliczu kobiety, która przypadła mu do gustu, potrzebuje wywrzeć świetne wrażenie, wykazać się. To wywołuje w nim napięcie, silne emocje. Sytuacja panów komplikuje się jeszcze bardziej wtedy, gdy mają za sobą dłuższą przerwę w kontaktach seksualnych. Pojawia się lęk uaktywniający problemy z erekcją: a jeśli się nie sprawdzę, a jeśli nie podołam jej oczekiwaniom…?

Silne pożądanie, intensywna ekscytacja, napięcie i strach to mieszanka, której mężczyźni w zderzeniu z kobiecą seksualnością doświadczają dość często. Eskalacja emocji uniemożliwia im wówczas dyspozycyjność w sferze seksualnej, powoduje problemy z erekcją. To bardzo częste zjawisko.

Męska seksualność jest uczuciowa

Mężczyzna, by być sprawny seksualnie, musi czuć się pewny siebie. Inicjatywa kobiety nierzadko odbierana jest przez niego jako presja. Z jednej strony może to stanowić wyzwanie, któremu mężczyzna chce sprostać, ale z drugiej strony, jest szansa na pojawienie się lęku i poczucia zagrożenia. A fizjologia męskiego podniecenia jest niezwykle wrażliwa na poziom lęku. Seks jest szczególnie czułym punktem każdego mężczyzny.

Wbrew pozorom i obiegowym opiniom mężczyźni są wrażliwi. Tyle, że inaczej okazują emocje i bardzo często nie potrafią otworzyć się przed innymi. Także dojrzali, doświadczeni panowie, świadomi siebie, mają z tym kłopot. Dzieje się tak dlatego, że wychowanie chłopców nie jest nastawione na ekspresję emocji. Wręcz przeciwnie, już od małych chłopaków wymaga się „męskiej” postawy względem świata i siły rozumianej jako powściągliwość i ograniczenie ekspresji emocjonalnej.

Również seksualność męska uznawana bywa za dalece biologiczną, a co za tym idzie ubogą i mało uczuciową. To mit. Doświadczeni mężczyźni wiedzą, iż w komfortowych warunkach, z odpowiednią partnerką potrafią, w sytuacji intymnej, być ekspresyjni, czuli, wrażliwi. Wówczas seks staje się kompletny i w pełni satysfakcjonujący.

Okazjonalne problemy z erekcją są normalne

W damsko-męskiej relacji seks pojawia się naturalnie. Nie trzeba tego ponaglać, prowokować. Napięcie seksualne, które rodzi się pomiędzy kobietą i mężczyzną może być niezwykle ekscytujące samo w sobie, dlatego nie warto spieszyć się z jego rozładowaniem.

Zwodnicze jest nośne w społeczeństwie przekonanie, że prawdziwy mężczyzna to taki, który może zawsze, wszędzie, o każdej porze dnia i nocy. To oczekiwanie bywa dla mężczyzn zbyt obciążające, bo w większości przypadków niemożliwe do zrealizowania. Poczucie komfortu w sferze seksualnej jest ważne, nie tylko dla kobiet, dla mężczyzn również.

Incydentalne problemy z erekcją, zaburzenia erekcji mogą zdarzyć się każdemu i wcale nie świadczą o braku męskości, czy doświadczeniu dysfunkcji seksualnej. Są raczej dowodem na to, że seks nie jest bezemocjonalną aktywnością, a emocje są częścią seksualności, nie tylko kobiet, ale także mężczyzn.


Poczytaj także:
Koniec świata, czyli problemy z erekcją.
Facet nie ma ochoty na seks, cz. 1.

 

Leave a Reply