Tajemnice kobiecego pożądania

Seksuologia to nauka mężczyzn

Seksuologia to męska nauka. Raz, że stworzyli ją mężczyźni, dwa, że to badania męskiej seksualności stanowią jej podwaliny. Wiedza o seksualności kobiet nadal jest dość ograniczona, ale obecnie poświęca się jej sporo uwagi.

Stosunkowo niedawno zaczęto w ogóle dostrzegać, że seksualność kobiet nie podlega tym samym procesom, co seksualność mężczyzn. Choć wydaje się to oczywiste. Mężczyzna raczej nie ma wątpliwości co do tego, że jest podniecony. Czuje, i przede wszystkim widzi objaw tego stanu – erekcję. A kobieta?

Reakcja na seksualne bodźce jest wrodzona

Badania prowadzone parę lat temu na Uniwersytecie w Amsterdamie jednoznacznie pokazały, że kilka sekund po ekspozycji bodźca seksualnego (był to film erotyczny) wszystkie kobiety reagują napływem krwi do pochwy. Jest to proces automatyczny, będący fizycznym wskaźnikiem podniecenia seksualnego. Tyle, że panie sobie tego nie uświadamiają. Rzut oka na okolice intymne nie dostarcza kobiecie informacji o seksualnym pobudzeniu. Panie zaczynają mieć jego świadomość po jakimś czasie, o ile w ogóle… Nie trzeba podniecenia pragnąć, ani być go świadomym. Nieważne co myśli się o bodźcu, czy się podoba, czy nie – odpowiedź fizjologiczna jest natychmiastowa. Holenderscy badacze doszli do wniosku, że reakcja na bodźce seksualne jest wrodzona.

Ośrodek zarządzania dopływem krwi znajduje się na poziomie rdzenia kręgowego, ale jest on zależny od mózgu. Co oznacza, że struktury mózgowe muszą dać przyzwolenie na bodziec i wzmocnić go. Dopiero wtedy reakcja jest całkowicie świadoma i może być źródłem przyjemności.

Znaczenie przyjemności seksualnej i orgazmu, jest u kobiet bardzo zróżnicowane.

Kobiece pożądanie

Niektórzy twierdzą, że pojęcie oziębłości seksualnej, które dawniej było bardzo popularne zarówno w języku potocznym jak i seksuologii powinno być kwestionowane, gdyż wynika z nieznajomości kobiecej seksualności w obrębie zarówno fizyczności jak i psychiki.

Rolę kobiecej fizjologii seksualnej uświadomiono sobie dopiero w latach 60-tych XX w. Dokonało tego dwóch amerykańskich seksuologów – Masters i Johnson. Dowiedli oni, że reakcja seksualna człowieka składa się z czterech faz:
1. podniecenie
2. plateau
3. orgazm
4. odprężenie

Tyle, że z czasem okazało się, iż powyższy model reakcji seksualnej nie do końca przystaje do kobiet. Droga, którą kobiece ciało i psychika musi przemierzyć, aby kobieta w ogóle poczuła pożądanie, jest dużo bardziej skomplikowana.

Kobiece pożądanie budzi się najczęściej w odniesieniu do konkretnej osoby. Panie nie angażują się w seks, bo czują podniecenie, czy z powodu potrzeby rozładowania napięcia seksualnego. Jest to proces nielinearny, kolisty, mogący pojawić się w każdym momencie i mieć różne konsekwencje. Kobieta nie musi mieć orgazmu, by czuć się seksualnie usatysfakcjonowana. Co więcej, nie zawsze przeżycie orgazmu wywołuje uczucie seksualnego zaspokojenia. Mało tego, aby mózg i narządy płciowe dobrze ze sobą współpracowały konieczny jest trening i dotyczy to dziewczyn, nie chłopców. Nie wiadomo dlaczego, ale tak właśnie jest. Rzadko kiedy dziewczyna osiąga orgazm w sposób spontaniczny, zawsze potrzebne są choćby drobne ćwiczenia. Podobnie jak rzadko kiedy kobieta czuje spontaniczne pożądanie.

Pożądanie spontaniczne nie dotyczy kobiet

Gro seksuologów powtarza, że kobiecie większą przyjemność od widoku nagiego członka, sprawia to, że jej mężczyzna angażuje się w domowe sprawy, pamięta o urodzinach, zaaranżuje randkę. Tego typu sytuacje wywołują w kobiecie określone, ciepłe emocje. Co niezmiernie trudno jest pojąć mężczyznom, których seksualność jest bardziej autonomiczna od seksualności kobiet. W seksualności kobiecej dużą rolę odgrywają czynniki społeczne, relacyjne, uczuciowe.

Podstawowym celem współżycia jest dla kobiet zaspokojenie potrzeby kontaktu i/lub pozaseksualna gratyfikacja. Pozaseksualna gratyfikacja, czyli np.: wzmocnienie więzi z partnerem, przywiązania, wzrost poczucia własnej atrakcyjności, kobiecości. Ta pozaseksualna gratyfikacja właśnie stanowi główny czynnik motywujący kobiety do podjęcia zachowań seksualnych.

Czułość, uznanie, potwierdzenie kobiecości i atrakcyjności, potrzeba wzmacniania więzi – oto elementy, które są istotne dla kobiecego pożądania. Są to tzw. pozaseksualne motywy.

Aby kobieta zapragnęła zbliżenia muszą zostać spełnione określone warunki: poczucie stabilności, urozmaicenie, odpowiedni nastrój, atrakcyjne zachowania adoracyjne partnera, satysfakcja z życia.

Rzecz jasna, pożądanie kobiece nie zawsze wymaga miłości i wcale nie musi być ukierunkowane na jedną osobę. Bywa z tym różnie. Jednak, dla większości pań w seksie, liczy się przede wszystkim emocjonalna więź!

Kobiece pożądanie jest zmienne i potrzebuje czasu by dojrzeć

Kobiece pożądanie ma największa szansę zaistnienia w relacji dwóch osób. Relacji, która istnieje 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, a nie 28 minut, czyli tyle ile trwa przeciętny akt seksualny Polaków. Do tego, kobieta w związku musi czuć się kochana i bezpieczna. To daje jej poczucie spokoju, które ma ogromny wpływ na wiele innych reakcji i odczuć.

Obowiązek małżeński jako argument mający na celu zachęcić kobiety do seksu na nic się zda. Wręcz przeciwnie, może wywołać uczucie instrumentalnego traktowania, rozczarowania, złości i wiele innych emocji, które z seksem nie mają nic wspólnego.

Ponadto kobiece pożądanie jest fazowe. Są chwile w życiu kobiety kiedy pożądanie występuje, a są takie momenty, w których nie daje o sobie znaku. Obecnie, czasowego zaniku libido u kobiet nie traktuje się jako anomalii. Jest to jedynie pewien okres seksualnego funkcjonowania.

Kobieta nawet przed dłuższy czas może nie odczuwać pożądania. Co wcale nie oznacza, że powinna żegnać się z tym uczuciem na zawsze. Być może, na danym etapie życia, ma po prostu inne priorytety, jej pożądanie jest uśpione.

A kobieta, która nigdy chęci na seks nie odczuwała może okazać się osobą, która nie daje sobie prawa do przeżywania pozytywnych emocji. Może to być kobieta, której brak kontaktu z własnym ciałem, bądź pozytywnego stosunku do seksualności. Może być to również istota, która boi się bliskości.

Seks to jest ta sfera, w której kobieta rozwija się wolniej od mężczyzny. Prawdopodobnie większość kobiet, dopiero począwszy od ok. 30 r. ż może spełnić się seksualnie. Wpływ mają na to hormony, dojrzałość psychiczna, doświadczenia życiowe, ugruntowana więź z partnerem oraz znajomość swojego ciała i zmysłowości.

 

Poczytaj także:
Nie mam ochoty na seks

Leave a Reply