Kobieta homoseksualna

Lesbijka. Czy kobieta naprawdę może być lesbijką? Czy to tylko takie jej gadanie, zwyczajna fanaberia wywołana rozczarowniem mężczyznami? Czy naprawdę istnieją homoseksualne kobiety? Czy może homoseksualizm tyczy się wyłącznie mężczyzn? Dlaczego więcej mówi się i pisze o gejach niż o lesbijkach? Dlaczego więcej gejów niż lesbijek znamy, spotykamy?

Fakty

Z badań wynika, że około 2-6% populacji obu płci przejawia wyłącznie nastawienie homoseksualne. Według WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) osoby homoseksualne stanowią około 6% każdej populacji, każdego rejonu świata. Częstość występowania zachowań i preferencji homoseksualnych jest znacznie większa wśród mężczyzn niż pośród kobiet. Homoseksualizm rozumiany jako stała skłonność do osób tej samej płci dotyczy 3-7% mężczyzn. W statystykach odnoszonych do kobiet istnieje spora rozbieżność. Uważa się, że na świecie jest od 1% – 20% lesbijek.

Lesbijka jest niewidzialna

Kobiety mogą trzymać się za ręce, całować, obejmować oraz jawnie wyrażać swoje zainteresowanie innymi kobietami i nie wzbudza to zaciekawienia postronnych. Przecież naturalnym jest, że kobiety cmokają się w policzek, przytulają, a nawet trzymają za ręce – ot dobre przyjaciółki, może siostry. Nawet wtedy, gdy kobieta odchodzi od męża i zamieszkuje z inną kobietą, trudno uznać otoczeniu, że jest lesbijką, łatwiej stwierdzić: na facetach się zawiodła! A te same zachowania w wykonaniu mężczyzn od razu kojarzone są z homoseksualnością.

O homoseksualnych mężczyznach słychać, większość znanym nam, czy to z mediów, czy z własnego życia par jednopłciowych, stanowią mężczyźni. Nadal istnieje większe przyzwolenie społeczne na ekspresję męskiej seksualności. Nie dziwi mężczyzna wodzący wzrokiem za spódniczkami, zainteresowany seksem, odwiedzający kluby go go, oglądający pornografię, mający kochanki, inicjujący aktywność seksualną. Mniej też dziwi mężczyzna – gej, od kobiety – lesbijki.

Przejawiamy tendencję do ignorowania istnienia homoseksualnych kobiet oraz postrzegania związków kobiecych w kategoriach przypadku, niedojrzałości, zabawy, a nie trwałej preferencji. Słuchy o tym, że kobiety będące żonami i matkami wykazują zainteresowanie tą samą płcią i/lub określają siebie jako lesbijki, przyjmowane jest z niedowierzaniem, czasami wręcz z kpiną.

Kobiety w naszej kulturze, od małego, uczone są powściągliwości, ograniczania swojej seksualności. Dlatego też lesbijki, częściej niż homoseksualni mężczyźni, wzrastają w poczuciu niewiedzy i izolacji, później niż geje odkrywają swoją orientację. To wszystko sprawia, że bywają niewidzialne…

…Nawet dla badaczy. Badań nad zjawiskiem homoseksualizmu u kobiet jest bardzo niewiele. Większa część monografii dotyczących homoseksualizmu poświęcona jest gejom.

Według wyników badań prof. Zbigniewa Izdebskiego, w Polsce 0,5% kobiet określa siebie jako osobę homoseksualną. Czy są to dane opisujące rzeczywistą sytuację? Wydaje się, że nie. Czasami prawda zostaje ujawniona w zaciszu gabinetu psychoterapeutycznego. Nikiedy jest to pierwsze miejsce, w którym na głos padają słowa: jestem lesbijką…

Lesbijka – trudno nią być

Kultura, w której przyszło nam funkcjonować jest heteronormatywna – normą wydaje się być heteroseksualność. Na ulicach, na ekranie, także w rodzinach widać głównie pary heteroseksualne, co powoduje złudzenie, że w pary łączą się wyłącznie kobieta z mężczyzną. Jest to kolejny powód, dla którego część lesbijek, wychowywanych w tej heteronormatywnej kulturze, nie dopuszcza do swojej świadomości faktu, że szczęście znaleźć można w ramionach kobiety.

Zdarzają się kilkunastoletnie związki jednopłciowe, w których kobiety zapewniają otoczenie i siebie nawzajem, że są bliskimi przyjaciółkami, że po prostu bardzo lubią kobiece towarzystwo, dlatego razem mieszkają i żyją.

Trudność z samookreśleniem się jako lesbijka może wynikać także z presji wypełniania wszystkich wymaganych w społeczeństwie norm kobiecości, które związane są przecież, wyłącznie z heteroseksualnym modelem życia. Kobieta to synonim żony i matki, niekiedy partnerki, ale partnerki mężczyzny. I pewnie temu bywa i tak, że zanim kobieta zda sobie sprawę ze swojej homoseksualnej natury zdąży wyjść za mąż.

Aż 1/3 lesbijek staje na ślubnym kobiercu. Część z nich wybiera tę drogę, w nadziei, że ułatwi im funkcjonowanie w społeczeństwie. Jednak niejednokrotnie okazuje się ona męczeńska, obfita w natrętne myśli, problemy emocjonalne i bezsenne od łez noce, u boku mężczyzny.

Lesbijka – coming out utrudniony

Bardzo dużo osób homoseksualnych ukrywa swoją orientację w obawie przed reakcją otoczenia. Z im bardziej konserwatywnego środowiska się wywodzą, tym opór przed ujawnieniem jest większy. Najpoważniejszy problem stanowi odsłonięcie swojej tożsamości przed rodzicami. Niektóre osoby ukierunkowane homoseksualnie nigdy nie zdradzają najbliższym prawdy o sobie. Boją się zerwania stosunków rodzinnych, a także przyjacielskich i obawy te bywają realne.

To przede wszystkim poczucie niedostosowania społecznego, oraz lęk przed byciem niezrozumianą powodują, że lesbijki tak często ukrywają swą orientację. Przedstawiają ukochaną jako przyjaciółkę, w mówieniu o partnerce używają zaimka „on”, unikają rozmów o sytuacji życiowej, bądź opowiadają zmyśloną historię, udają, że spotykają się z mężczyznami, chodzają na spotkania towarzyskie z kolegami, wystrzegają się bycia zauważonymi z partnerką, w towarzystwie osób heteroseksualnych, udają że nie widzą homoseksualnych przyjaciół, planują ślub z mężczyzną, bywa że wychodzą za mąż.
Starają się być niewidzalne, żyją w cieniu, skrywają uniwersalną dla wszystkich ludzi potrzebę miłości i bliskości, tylko dlatego, że skierowana jest ona w stronę osób tej samej płci.

Życie w ukryciu, w poczuciu braku akceptacji ze strony innych jest niebywale trudne, obciążające psychicznie, budzące lęk, niepokój, wywołujące obniżony nastrój i poczucie braku sensu.

Otoczenie ma znaczenie

Orientacja homoseksualna nie jest ani zaburzeniem ani chorobą, dlatego nie można z niej nikogo wyleczyć. Świadomy wybór orientacji także nie jest możliwy. Niektórzy badacze są zdania, iż homoseksualizm może być wybrany tylko w takim sensie, że kobiety i mężczyźni, rozpoznając swoją orientację, albo ją akceptują, albo odrzucają i tłumią.

Tylko wtedy, gdy osoba o homoseksualnej orientacji wzrasta w sprzyjających warunkach społecznych, jest w stanie uporać się z przeciwnościami i zbudować pozytywną tożsamość homoseksualną.

W krajach liberalnych, w których homoseksualność nie jest naznaczona dewiacją, a edukacja seksualna znajduje się na wysokim poziomie, samoakceptacja osób o nastawieniu homoseksualnym jest mniej skomplikowana i mniej bolesna niż w krajach konserwatywnych.

Poczytaj także:
O homoseksualności słów kilka

Leave a Reply