O tym co jest zboczone

Kto jest zboczony?

Wiele osób czyniąc rozważania na temat własnego życia seksualnego i rozmyślając o swoich seksualnych upodobaniach zastanawia się, czy są one normalne. Bardzo często w gabinecie seksuologa pada: czy to jest normalne? Zdarzają się tacy, którzy wyłącznie po odpowiedź na pytanie: czy przypadkiem nie jestem zboczony? wędrują do seksuologa. I co odpowiada seksuolog? Kto właściwie jest zboczony?

Czy zboczony jest mężczyzna, który na boku zdradza żonę? Albo kobieta, która chodzi do łóżka nie tylko ze swoim partnerem, ale także z innymi mężczyznami? Czy dewiantem jest ten kto lubi trójkąty, albo odwiedza kluby dla swingersów? A może nienormalni są ci, którzy lubią sadomaso, licking albo fisting?

Zdradzający są najdelikatniej traktowani. Nie funkcjonują w społecznym myśleniu jako dewianci. Choć można usłyszeć, od zdradzanych, że poszedł do innej, bo jest niewyżyty, czytaj zboczony – jego popęd seksualny sprawia, że jedna mu nie starcza. O zdradzających kobietach mówi się nimfomanki, co też wskazuje, że z nimi coś nie tak. Pozostałe upodobania – seks grupowy, o osobliwym charakterze; przez większość uznawany jest za nienormalny.

NIepospolite zachowania uchodzą za nienormalne

Ale to, że coś jest uznawane przez większość jako nienormalne wcale nie musi oznaczać, iż takie właśnie jest. Wartościowanie w seksuologii odpada. Tu panuje tzw. norma partnerska.

Nie można mówić o tym, że określone zachowanie seksualne jest dobre albo złe, bo to krzywdzi ludzi. Co z tego, że większość zachowuje się w określony sposób, jeśli są tacy, którzy zachowują się nieco inaczej nie szkodząc tym nikomu.

Nikt nie ma prawa wartościować zachowań innych jako złych, tylko dlatego, że są niepopularne, ekscentryczne. Normy bywają różne. W danej parze mogą obowiązywać niespotykane w większości związków zasady, czyli norma partnerska.

Norma partnerska

Seksuologia to nauka zajmująca się zachowaniami seksualnymi ludzi i funkcjonuje w niej tzw. norma partnerska, wedle której wszelkie zachowania seksualne mogą być właściwe.

Jeśli on lubi podglądać, a ona zezwala na to by ją obserwował z ukrycia i na tym polega ich znajomość, to nie ma w tym nic niepoprawnego. Swingowanie również może być prawidłowe. BDSM, pissing, lateks i wszystkie inne osobliwości wcale nie muszą być zboczone.

Na przykład froteryzm może być normalny i nie. Gdy osoba uzyskuje seksualną rozkosz przez ocieranie się o innych i robi to w tramwaju, narusza nietykalność innych osób, a więc zachowuje się nienormalnie. Ale jeśli z tą osobą, o którą się ociera, wcześniej była umówiła na tego typu zachowanie, wówczas nikomu nic do tego.

Każdy ma prawo do swobodnej rozkoszy

Nikt nikomu nie może zabrać prawa do poszukiwania odpowiedniego sposobu na osiągnięcie rozkoszy. Seksualne upojenie trudno uzyskać, gdy ma się do dyspozycji wąski wachlarz możliwości, który na dodatek narzucony jest odgórnie (np.: przez kulturę). Dlatego każdy powinien mieć swobodę wyboru praktyk seksualnych przynoszących rozkosz. Pod warunkiem, że nie szkodzą zdrowiu i społeczeństwu.

Można rozwinąć ten warunek…

Osoby muszą być DOJRZAŁE (dorosłe) – dzięki temu nie krzywdzi się osób małoletnich.
Osoby DĄŻĄ DO ROZKOSZY – oboje chcą sprawiać sobie wzajemnie przyjemność, bez sytuacji, w której jedna strona wykorzystuje drugą.
Osoby GODZĄ SIĘ na daną aktywność – ona się godzi, że on uprawia seks z mężczyznami, a on na to, że ona miewa kochanki; razem również mają udane pożycie i są szczęśliwi.
Osoby NIE SZKODZĄ ZDROWIU – jeśli nawet lubią robić coś niebezpiecznego to robią to tak by nie stracić zdrowia, np.: są ostrożni podczas seksu analnego by nie doszło do uszkodzenia zwieracza odbytu.
Osoby NIE KRZYWDZĄ INNYCH aby uzyskać seksualne zaspokojenie, czyli np.: obnażają się przed nieznajomymi, z którymi wcześniej umówili się na tą „zabawę” w Internecie.

Nie jesteśmy od oceniania

Takie są warunki normy przestrzeganej przez seksuologię. Jest to norma partnerska.
Jeśli spotka się niewolnik z dominą to seksuolog ich nie ocenia i nie komentuje praktyk, które lubią. Oni tworzą związek, w którym oboje świetnie się realizują – są więc normalni.

Każdy powinien móc cieszyć się swoją seksualnością, nawet jeśli w ocenie innych, jego upodobania są kontrowersyjne.

A więc odpowiadając na pytanie z początku: kto właściwie jest zboczony? Odpowiadam: mało kto.


Pocztaj także:
Rozkosz niejedno ma imię

Leave a Reply