Czy jestem nimfomanką?

– Witaj Sławku! Kopę lat!
– Hej, hej! Faktycznie, długo się nie widzieliśmy! Co u Ciebie?
– U mnie bez zmian. A Ty, jak żyjesz?
– Praca ta sama, mieszkanie też. Rozstałem się z Anią, taka zmiana u mnie.
– Naprawdę? Ojej, przykro mi. Stało się coś… jeśli można spytać…
– Wiesz… no niby nic… to po prostu nimfomanką była!

Nimfomanki i mężczyźni

Nimfomanka, to kobieta lubiąca seks, wykazująca bogatą aktywność seksualną, lub kobieta wyjątkowo napalona, której oczekiwaniom seksualnym nie każdy sprosta. A jeżeli mężczyzna, przedstawiciel płci, dla której zarezerwowana jest seksualna popędliwość, nie może podołać, to oczywiście znaczy, że z kobietą jest coś nie tak…

Łatwiej w ten sposób o tym myśleć, niż zdać sobie sprawę z lęku przed kobietą. Mężczyźni boją się gorących kobiet. Wyobrażają sobie, iż nie sprawdzają się w roli kochanka, są niemęscy skoro nie potrafią zaspokoić kobiety „na dłużej”. Obawiają się niewierności, opuszczenia, niepewności co do ojcostwa dzieci, które wychowują. Trudno im zmierzyć się z faktem, że męski temperament seksualny może być mniejszy od kobiecego.

A kobiety, podobnie jak mężczyźni mogą mieć silnie pragnienia seksualne. I wcale nie musi to oznaczać, że coś z nimi nie tak.

Czy jestem nimfomanką?

Młodość jest okresem, w którym i emocje i popęd seksualny są silniejsze niż później.
Wstrzemięźliwość seksualna, u większości ludzi, potęguje apetyt na seks.
Zmiany hormonalne, czy zmiany w narządach (np.: przekrwienie miednicy małej przy menstruacji) nierzadko wzmagają siłę popędu seksualnego.
Wreszcie, czynniki psychologiczne, np.: pewność siebie, akceptacja własnego ciała i kobiecości, silna więź z partnerem, mogą korzystnie wpływać na libido.

Silny popęd seksualny u kobiet, zwłaszcza potocznie, określany jest nimfomanią. I wydaje się, że nawet w takim znaczeniu, jest to termin pejoratywny. Raczej uznaje się, że popędliwy seksualnie facet to prawdziwy mężczyzna, ale już popędliwość u kobiet nie jest postrzegana jako zaleta.

Kobieta lubiąca seks, czy mająca licznych kochanków określana jest mianem puszczalskiej, latawicy, lub bardziej kulturalnie, nimfomanki.

Nimfomania – wyjaśnienie terminu

Nimfy, córki Zeusa reprezentowały boskie siły przyrody. Były zawsze młode i długowieczne. Prezentowano je jako niezwykle piękne postacie. To od nich wywodzi się termin nimfomania.

Nimfomania odnosi się do stanu patologicznego. Granica między normą, a patologią jest płynna. Liczne kontakty seksualne nie muszą mieć w sobie nic niepokojącego, ale mogą także wskazywać na zaburzenie.

To nie częstość kontaktów seksualnych, czy wysokie libido decyduje o rozpoznaniu: nimfomania. Kryterium zdiagnozowania nimfomanii, czy inaczej erotomanii, czy jeszcze inaczej hiperlibidemii, lub hiperseksualizmu (dawniej też promiskuityzmu) nie stanowi liczność partnerów seksualnych, bogate i urozmaicone życie erotyczne, ani nawet duże potrzeby seksualne ale stosunek do seksu.

Nimfomania, czyli uzależnienie od seksu

Dopiero wtedy, gdy seks staje się potrzebą bezwzględnie wymagającą zaspokojenia, której podporządkowuje się wszystkie działania, możemy mówić, że coś jest nie tak. A nawet więcej, możemy mówić, o zaburzeniu, w którym to zainteresowania i zachowania erotyczne są tak duże, że dominują nad innymi potrzebami. A ich realizacji podporządkowane jest życie osoby. Dokładnie tak jak w uzależnieniu.

Seks jest przyjemny i dzięki temu uniemożliwia odczuwanie smutku, rozpaczy, strachu. Pomaga czasowo odłączyć się od niechcianych emocji. Może stać się sposobem na unikanie problemów dnia codziennego. Jednym słowem, seks, przejściowo potrafi zredukować cierpienie. Dlatego ludzie się od niego uzależniają. Najnowsze badania pokazują, iż seksoholicy wcale nie mają wyjątkowo dużego popędu seksualnego.

Nimfomania uznawana jest za rodzaj uzależnienia, termin ten dotyczy kobiet. O mężczyźnie uzależnionym od seksu mówi się erotoman. To mężczyźni zwykle są kojarzeni z seksoholizmem. Nie bez powodu zresztą. Szacuje się, że problem uzależnienia od seksu dotyka częściej mężczyzn aniżeli kobiety.


Poczytaj także:
Seksoholizm, czyli uzależnienie od seksu
O tym co jest zboczone

 

2 komentarze

  1. Wafel

    14 lipca 2016 at 09:47

    Jeśli to możliwe poprosiłbym o wpis rozwijający zagadnienie seksoholizmu. Z góry dziękuje i pozdrawiam!

    1. No bo wie pani

      14 lipca 2016 at 10:25

      Możliwe, proszę zaglądać w pryszłym tygodniu 🙂 Pozdrawiam!

Leave a Reply