Facet nie ma ochoty na seks, cz. 3.

Kryzys w związku

Mariusz w swoim związku przechodził wiele różnych kryzysów. Jednak taki spotkał go po raz pierwszy. Przez kilka początkowych miesięcy jego trwania wyłączał myślenie. Wolał nie zastanawiać się nad tym co się dzieje. Trójka dzieci, w tym jedno małe, praca, remont domu, sprawiały, że miał pełną głowę, co ułatwiało mu niemyślenie o sprawach pobocznych. Refleksje nachodziły go jedynie w sytuacjach przelotnych, codziennych kontaktów z atrakcyjnymi kobietami – jakąś minął na ulicy, którąś spotkał w pracy, inna sprzedawała mu drożdżówkę. Tylko wtedy Mariusz czuł, że coś go w życiu ostatnio omija.

Partnerkę miał fajną, wyrozumiałą, ale zajętą opieką, zwłaszcza nad najmłodszym dzieckiem. Mężczyzna to rozumiał. Po raz trzeci przechodził przez taki okres, więc cierpliwie czekał aż dziecko będzie na tyle duże, aż Anna oprócz bycia mamą stanie się z powrotem, także jego życiową partnerką. Umknęło Mariuszowi, że najmłodsze dziecko poszło do przedszkola. Nie, nie, to nie znaczy, że przegapił ten ważny w życiu rodziny moment. Jakoś nie dopuścił do siebie myśli, że to jest właśnie ten czas, w którym oni jako rodzice mogliby znowu zacząć myśleć także o sobie.

Jego partnerka wróciła do pracy zawodowej. Porozumiała się z pracodawcą i swoje zadania wykonywała z domu. Dzięki temu oszczędzała czas, który spędzałaby na dojazdach i powrotach z redakcji. I tyle jeśli chodzi o jej dbanie o siebie. Nie odnawiała żadnej ze swoich dawnych pasji. Nie pielęgnowała kontaktów ze znajomymi – nigdzie z Mariuszem nie wychodzili. Ich rozmowy sprowadzały się do ustaleń związanych z dziećmi i spraw domowych. Nawet na wieczorne seanse, które kiedyś były nieodzowną częścią ich związku, nie miała siły ani ochoty. Prócz pracy zawodowej zajmowała się codziennymi obowiązkami domowymi i dziećmi – to było całe jej życie.
Mariusz próbował pomagać, odciążać ją. Ale zazwyczaj dostawał komunikat, że lepiej będzie jak ona osobiście się tym zajmie. Więc absorbowało go remontowanie domu.

Brak ochoty na seks u mężczyzny

I to była wymówka jaką się posługiwał, gdy Anna sugerowała, że tęskni za jego bliskością, cielesnością. Zawsze był zmęczony, a nie zainteresowany. Nie miał ochoty. Od kiedy? Długo. Dlaczego? Gdzieś z tyłu głowy miał świadomość tego co się stało ale nie chciał o tym pamiętać, nie chciał się nad tym zastanawiać, było to dla niego nieprzyjemne, przykre i miał poczucie, że jest nie w porządku w stosunku do Anny.

Ich życie intymne od czasu trzeciego trymestru ostatniej ciąży kulało. To nie tak, że od ponad trzech lat się nie kochali. Seks był, ale bardzo sporadyczny, może nawet nieco wymuszony i w związku z tym niezbyt zadowalający. Dla Mariusza, od dłuższego czasu, sfera seksualna mogłaby nie istnieć. Nie czuł potrzeby kochania się z Anną. Czasami wręcz odczuwał niechęć. Miał wrażenie, że to najgorszy czas jakiego doświadczył w ich związku do tej pory. A bywało różnie. Na niekorzyść mężczyzny Anna coraz częściej podejmowała próby podjęcia współżycia i do tego zaczęła przebąkiwać coś o rozmowie na temat braku zainteresowania z jego strony. Brak ochoty na seks u mężczyzny nie jest normalny – mówiła – musimy się nad tym zastanowić.

Próby wskrzeszenia namiętności

Dla uniknięcia konfrontacji Mariusz postanowił działać. Organizował dzieciom opiekę i zapraszał Annę na randki. Ani razu nie wyszli, bo zawsze znalazł się powód, dla którego kobieta nie mogła. Nie udawało im się też pobyć razem wieczorami – Anna zawsze miała coś do zrobienia.
Z okazji urodzin zorganizował jej wyjazd do SPA. Kobieta ucieszyła się, ale nie wyraziła zgody. Zostawienie na weekend rodziny było dla niej niewykonalne, poza tym uznała, że prezent jest zbyt kosztowny. Innym razem mężczyzna zaproponował partnerce wyjście na zakupy. Wydawało mu się, że żadna kobieta nie jest w stanie odmówić sobie kilku nowych fatałaszków. Anna odmówiła. Stwierdziła, że na chwilę obecną wydatków jest nadto: buty dla najstarszego syna, opłata za obóz kolejnego i zbliżające się urodziny najmłodszego, o pieniądzach potrzebnych na wykańczanie domu nie wspominając. Mariusz zaczął się poddawać. Przyszedł mu jeszcze do głowy pomysł z zachęceniem Anny do treningów.

Co rusz wspominał o jakiejś tam żonie kolegi uczęszczającej na jakieś sporty i będącej z tego powodu przeszczęśliwą. Anna jednak nie zazdrościła kobiecie, na aktywność fizyczną nie mając energii. Mariusz nie odpuszczał i historie trenujących matek stawały się tradycyjnym tematem obiadowym. Anna wreszcie zapytała, czy Mariusz aby jej czegoś nie sugeruje.
– Nie podobam ci się? – padło z jej ust pewnego popołudnia.
– Nie, to nie o to chodzi – odparł Mariusz.
– To dlaczego ciągle mnie na jakieś zajęcia sportowe wysyłasz?

Błahy powód

Mariusz skłamał. Bo co miał powiedzieć? Że mu się nie podoba? Że zauważa poporodowe zmiany jej ciała? Że jakimś sposobem mu przeszkadzają? Że do tego przestała dbać o siebie i o sobie zapomniała?

Kochał Annę, nie wyobrażał sobie życia u boku innej kobiety, rozumiał, że jest pochłonięta dziećmi, a mimo to, nie mógł sprawić by podobała mu się jak dawniej, by go pociągała. Codziennie widywał ją w „domowym” dresie. Gdy gdzieś wychodzili dopadał go obraz trójki dorodnych, wystrojonych, dzieciaków i ich matki – zmęczonej, posępnej, niedbale uczesanej i byle jak ubranej. Doszło do tego, że Mariusz, niespecjalnie drobiazgowy dotychczas, zaczął zwracać uwagę na zadbane paznokcie koleżanek z pracy. Był to dla niego symbol dbającej o swój wygląd kobiety. Jego Anna o siebie nie dbała.

Niegdyś energiczna, zgrabna, ponętnie ubrana dziewczyna, zawsze w makijażu, przeistoczyła się w zaniedbaną kobietę, z lekką nadwagą. Dawniej Mariusz nieszczególnie był wyczulony na detale wyglądu Anny – po prostu mu się podobała. Podśmiewał się pod nosem, gdy narzekała, że przytyła aż dwa kilogramy! Nie zauważał, że wróciła od fryzjera, że ma inny kolor na paznokciach, czy nową sukienkę. A teraz brak tego wszystkiego zaczął kłuć go w oczy i choć bardzo się starał nie potrafił przestać zwracać na to uwagi. Nie potrafił również wskrzesić w sobie pożądania do Anny…

Brak ochoty na seks u mężczyzny – przyczyny

Osłabiony popęd seksualny kojarzy się z kobietami. I w rzeczy samej tak jest. Brak ochoty na seks u mężczyzny zdarza się rzadziej niż u kobiety. Hipolibidemia to zaburzenie seksualne dotykające zazwyczaj kobiety. Co nie znaczy, że mężczyźni nie doświadczają tego typu problemów.

Przyczyny mogą być różne:
• indywidualne: stres, rygoryzm religijny, problemy typu: depresja, osobowość obsesyjno-kompulsywna, fobie seksualne, lęk przed utratą kontroli, przewlekłe choroby, przyjmowane leki;
• partnerskie: kryzys w związku, mieszane lub negatywne uczucia żywione do partnera, brak atrakcyjności partnera, niezaspokojona potrzeba miłości, przyzwyczajenie do sposobu uprawiania seksu;
• inne: następstwa problemów i zaburzeń seksualnych, brak motywacji do współżycia.

W opisanym przykładzie powodem zmniejszonego libido była obniżona atrakcyjność partnerki, brak dbałości o wygląd zewnętrzny w domu, zbyt silne w odczuciu mężczyzny zaangażowanie kobiety w macierzyństwo.

Ponadto uwarunkowania masturbacyjne, czy ukryta preferencja homoseksualna także skutkują kłopotami z pożądaniem. Nierzadko okazuje się, że problemem mężczyzny nie jest niskie libido, ale osłabienie/zanik erekcji, ukrywany pod niechęcią do współżycia.

Hipolibidemia wynikać może także z przedłużającego się tłumienia pożądania – brak seksu zaburza gospodarkę hormonalną, która ma duży wpływ na poziom libido. W seksie działa zasada albo wszystko albo nic.

Sposób rozwiązania problemu zależy od jego przyczyny

Mariusz miał dobry pomysł, ze zmotywowaniem partnerki do zadbania o siebie. Sposoby jakie stosował też były nienajgorsze – dyskretne, nieraniące.

Mężczyzna cierpiący na problemy z erekcją powinien udać się do lekarza, podobnie jak pan uzależniony od pornografii i masturbacji, jeśli w relacji partnerskiej problemu nie da się pokonać.
A do tego każdy z mężczyzn powinien porozmawiać z partnerką. Wiadomo, rozmowa nie jest łatwa, może być dla kobiety przykra, czy wręcz bolesna. Jednak w dojrzałym, stabilnym, pełnym zaangażowania emocjonalnego związku trudno o problem, którego nie da się przegadać. A to zawsze może stanowić wstęp do jego rozwiązania.

 

Poczytaj także:
Facet nie ma ochoty na seks, cz. 1.
Facet nie ma ochoty na seks, cz. 2.

Photo credit: Mauro ‚lupiniv’ Codella via Foter.com / CC BY

Leave a Reply