O seksie nie rozmawiamy…

Mieliśmy rozmawiać o seksualności. Szybciej o seksualności pogadamy niż o seksie. Seks to temat zbyt kłopotliwy na pogaduchy. Chyba, że zagaimy coś pod osłoną żartu lub odurzeni alkoholem. Albo się zdarzy, że kobieta zaniepokojona czymś, dyskretnie podpyta koleżankę, czy tamta też tak ma. Bo z seksem jest jak ze zdrowiem – dopóki wszystko jest w porządku zapominamy, że to ważne i nie zajmujemy się tym na co dzień.

Lubię powiedzenie, że seks jest czymś co się robi a nie czymś o czym się rozmawia. Wydaje mi się ono prawdziwe. Osoby zgłaszające się do specjalisty z problemem czy wątpliwością z zakresu seksualności przede wszystkim są oswajane z tematem i edukowane. Zainspirowane rozmową w gabinecie, zaczynają podejmować temat w domu. Często swobodna rozmowa z partnerem na temat seksu jest wystarczającą „terapią” poprawiającą jakość związku czy nawet codziennego życia. Myślę, że jest to temat, do którego trzeba przywyknąć,  trzeba się go nauczyć. Podobnie jak uczymy się emocji. Najczęściej, pierwszymi nauczycielami są rodzice. To oni oprowadzają nas po emocjonalnym świecie.
–  Wiem, złościsz się – mówi mama, gdy dziecko wali rączkami w stolik – a przynajmniej powinna mówić, gdy chce pokazać jak rozpoznawać i nazywać to co się czuje.
–  Płaczesz… – no tak, przykro ci, bo kotek nie chce się z tobą bawić, ale wiesz, on już jest zmęczony, jak odpocznie to może znowu przyjdzie do ciebie – tłumaczy dziecku mama.
–  Poczekaj, zaraz do ciebie przyjdę – krzyczy ojciec z kuchni do dziecka nawołującego go ze swojego pokoju. Po chwili dziecko przybiega i targa ojca za nogawkę, na co ojciec ze spokojem mówi: rozumiem, że się niecierpliwisz ale musisz chwilkę poczekać, bo robię nam herbatę.

O seksualności w domach rzadko się rozmawia. Co najwyżej dostaje się od rodziców wypełnione emocjami komunikaty.
Mogą być wyrażane wprost: O rany! Co ty znów wyprawiasz??? Natychmiast uciekaj do pokoju i ubierz piżamę a nie latasz po domu na golasa, tak nie wolno, wstydź się!
Mogą być  też artykułowane w sposób zawoalowany. Np.: rodzic energicznie i z przestrachem łapie dziecko za rączkę, gdy tylko ono kieruje ją w stronę miejsc intymnych.
Rodzice zaczynają puszczać parę z ust, gdy dziecko wkracza w okres dojrzewania. Często wyłącznie z lęku o to, że nabuzowany hormonami nastolatek zrobi coś głupiego. Sytuacja jest wówczas niewygodna i dla dorosłej i nastoletniej strony. Rodzic zawstydzony duka coś o niechcianej ciąży, a równie zawstydzony nastolatek odburkuje: daj spokój wiem – chcąc jak najszybciej wymiksować się z żenującej rozmowy. Bo wie, od rówieśników, z internetu. Od dziecka orientował się, że jest temat, skądinąd bardzo fascynujący, którego z dorosłymi nie wypada podejmować. A im bardziej ów temat jest w domu zakazany, tym bardziej wydaje się dla młodzika interesujący, zgodnie z zasadą, że to co niedostępne jest dla nas szczególnie atrakcyjne i wyjątkowo zajmujące.

O edukacji seksualnej jeszcze będzie nie raz, więc w tym miejscu podaruję sobie dalsze dygresje. Chodzi o to, że rodzice najczęściej blokują czy wręcz zakazują dzieciom zajmowania się seksualnością przez co dzieci będąc dorosłymi są w tej sferze unikający. Nie podejmują rozmowy z partnerem, pomimo, że jest wiele spraw do zrozumienia, wyjaśnienia, omówienia. Głupio jakoś, nie wiadomo jak i od czego zacząć, wstyd, nieswojo, stresująco…

Może dla niektórych „zajmowanie się seksualnością” przez dziecko brzmi niezbyt dobrze. Więc w końcu wyjaśnię czym właściwie jest seksualność i dlaczego, bieganie na golasa po domu, dotykanie swoich miejsc intymnych, zabawa w doktora czy zarzekanie się dziewczynki, że tato będzie jej mężem to przejawy seksualności. Ba! Dążenie do bycia z kimś, pragnienie miłości, czułość, chęć przytulenia się – także są elementami seksualności. Czy tego chcemy czy nie taka część – stała i niezbywalna, jest w nas, także w dzieciach, które ciekawią się swoim ciałem, odkrywają czym jest płeć i poznają świat relacji. Doświadczają tego (dotykają się, badają, podglądają innych w toalecie, obserwują reakcję dorosłych, pytają), próbują w zabawie (w dom, w mamę i tatę, w dorosłych).
Pogląd, że seksualność dotyczy wszystkich na każdym etapie życia niby nie jest szczególnie odkrywczy a jednak nie jest też przez niektórych łatwy do zaakceptowania.
A to przecież głównie dzięki seksualności tworzymy relacje z innymi ludźmi. Sigmund Freud sądził, że jedną z wielkich sił rządzących człowiekiem jest libido – popęd, instynkt, energia (Erosa) podtrzymująca życie (o seksualnych konotacjach). Coś co popycha nas do działania, wchodzenia w kontakt z innymi, coś biologicznego ale ograniczanego przez kulturę. I to coś można rozumieć właśnie jako seksualność.

W podręcznikach określeń seksualności jest wiele. Chyba nie ma jednej definicji. Najprościej wyjaśniając seksualność oznacza tyle co płciowość – przynależność do płci i doświadczenie wszelkich płynących z tego konsekwencji. Jednak seksualność nie ogranicza się jedynie do sfery biologicznej. Uwzględnia także uczucia, procesy poznawcze i otoczenie społeczne.
Seksualność to aspekt bycia człowiekiem, czy część osobowości odpowiedzialna za motywację do nawiązywania relacji interpersonalnych, obejmująca wszelkie elementy zachowań związanych z płcią i seksem. Jest ona wyrażana w myślach, fantazjach, przeżyciach, przekonaniach, wartościach, rolach i związkach.
Jakieś skojarzenia z seksualnością?
Seks (proces reprodukcji i przyjemności związane z aktywnością seksualną), potrzeba seksualna (właściwość ludzkiego organizmu polegająca na powstawaniu specyficznego napięcia psychofizycznego, dla redukcji którego podejmuje się działania przynoszące satysfakcję seksualną), libido, orientacja, preferencja seksualna, pożądanie, podniecenie, współżycie, etc…. Także intymność, namiętność, czułość, zmysłowość, kobiecość, męskość, rodzicielstwo, kontakt, bliskość, przyjemność, satysfakcja, radość, miłość…
No i właśnie! Miłość jest psychofizyczna. Potrzeby seksualne są jej nierozłącznym elementem. Zjednoczenie w miłości jest jednym z najpiękniejszych i najbardziej dynamicznych stanów w życiu człowieka.

Poczytaj także:
Temat tabu

Leave a Reply